Archiwum
menu      Leczenie nerwic
menu      Nerwica natręctw
menu      "njlepsza mapa
menu      Nokia 6500 Slide
menu      MBrothers Trebles
menu      Nocturnus - The Key
menu      kupiłem auto w Holandii
menu      Omnes vulnerant
menu      New Age
menu      Omów różne

Wywietlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: Nerwica wegetatywna





Temat: duszenie si
A. <aneta@interia.plnapisał(a):


Witam!
Chciałabym zapytać państw co to może być, ponieważ dziś wnocy znowu
przezyliśmy horror. Mój tata pod czas snu zaczyna się dusić, nie może złapać
oddechu, zdarza sie to co kilka miesięcy, narazie ok 3-4 razy i trwa kilka
sekund więc nawet nie zdążyliśy zadzwonic na pogotowie,żresztą nie idomo czy
zdązyłoby w takiej sytuacji przyjechać. Znajoma pielęgniarka zasugerowała,że
może to byc opadający ten "języczek" który mamy w gardle nie wiem jak on się
zwie, czy to możłiwe?
Jakie to może być schorzenie i co robić zeby temu zapobiegać?
dzięuję z góry
Pozdrawiam
A.


Witam  nie jestem lekarzem
ale przyczyn od banalnych  do poważnych jest wiele

1- Przejedzenie ( szczególnie około  3  w nocy  jak się takie że czy dzieją  
2- Stres ,nerwy  ,  niedotlenienie  mózgu  (   wstać  kilka głębokich  
wdechów  i powinno  przejść  )
3- początek kaszlu zapalenia  gardła   ,albo nawet zatkany nos  ( katar ) mam
katary alergiczne proszę mi wierzyć  
4- Nerwica   wegetatywna  ,   napięcia  nerwowe
5- Choroby serca  
6- meteo  patia  -reagowanie na pogodę

Co zrobić  
1- iść do lekarza podstawowego kontaktu   ( badanie krwi  ,ekg  
obowiązkowe  )
2- do Psychiatry  , sprawdzenie  czy to nerwica
Znam przypadki od znajomego  lekarza   ze facetowi zaczęło  się robić słabo
duszno ,tracił przytomność   , miał trudności w oddychaniu  ,przyjeżdżało
pogotowie  zabierało do szpitala  na sygnale
a badania  nic nie wykazywały kompletnie
EKG  echo serca  itd nic po prostu nic  ,okazywało się ze było to na tle
nerwowym
Aha przyczyną może by też  kręgosłup  , to znaczy w okolicy kręgosłupa jest
tętnica    i jest ona uciskana  czy coś  

I pytanie czy
Ojciec był już w tej sprawie   u lekarza    ?

Zobacz reszt postw



Temat: Somatyzacja - jak sobie poradzic?
Ta "somatyzacja" to po prostu nerwica wegetatywna. Radze udac sie do
psychoterapeuty. Duzo sportu, odpoczynku i zdrowa dieta moze bardzo pomoc.
Zobacz reszt postw



Temat: dziwne klucia w okolicy serca
Ja w sumie zglosilam sie do lekarza  z waleniem serca-mialam wrazenie,
ze mi wyskoczy,bylam wtedy niesamowice zdenerwowana, mialam za soba
ciezki tydzien pelen nerwow. i od razu ekg-rachykardia zatokowa 124
uderzen serca. oprocz tego0 glupi elektrokardiograf napisal na wyniku,
ze przeszlam zawal, najprawdopodobniej stary. i wtedy sie zaczelo. choc
lekarka mowila, ze to nie zawal, ze nie nalezy sluchac tego co pisze
aparat-zrobilam ekg jeszcze kilka razy-pozniej wychodzily normalnie,
oprcz tachykardii-ok100 uderzen-ale bardziej ze stresu. potem zrobilam
ECHO i tez bylo bardzo ok. wiec-stres-mam za soba bardzo trudny rok,
stracilam dwie ciaze, pelno problemow itd.nikt mi nie mowil os kurczach
dodatkowych, teraz tachykardia jest rzadka, puls nie przekracza
90.marwtia mnie te klucia, mam problemy z trawieniem, ale mysle, ze
chyba jednka to nerwica.

Pika wrote:
drag@gazeta.pl napisał(a):

| Od jakiegos czasu mam jakies dziwne klucia w mostku i w okolicy serca.
| Czesto sie pojawi  mniej wiecej albo nad piersiami, albo miedzy nimi.
| trwa bardzo krotko, ale wyzstarczajaco, abym sie przestraszyla-w czasie
| takiego napadu mam wrazenie, ze przechodzi przeze mnie prad ( glupie
| wyrazenie, ale nie wiem jak to inaczej opisac ).Po takim napadzie mam
| lekki slinotok i niesmak w ustach, czasem tez nadmiar kwasu w
| ustach.Robilam ECHO serca, wynik ok, ekg-lekka arytmia, ale ok . Lecze
| sie na nerwice wegetatywna. Co to moze byc takie "pokluwanie"?

Też mam różne sensacje z sercem, piszesz, że masz arytmię, ja też mam skurcze
dodatkowe, ale żaden lekarz nie powiedział miże to od nerwicy, a tobie tak?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Zobacz reszt postw



Temat: Może by faktycznie zamiast p. Bartoszewskiego
A jak się okaże, że Guido
ma na pośladkach wytatuowane hackenkreuze? To grozi nerwicą wegetatywną.
Zobacz reszt postw



Temat: Badania psychiatryczne kandydatów do parlamentu
byc moze, nalezy zbadac polowe prawicowych oszolomów ,za to ,na pewno
wszystkich czerwonych,ostatnimi czasy strasznie glupieja ,jest to tzw.nerwica
wegetatywna przedwyborcza Zobacz reszt postw



Temat: WRÓŻKA AIDA-może zna ktoś kontakt , PROSZĘ o pomoc
Pusia- idz do dobrego neurologa. wyglada mi to na nerwice wegetatywna. jesli w badaniach wszystkie narzady wewnetrzne wychodza ok tzn ze cierpisz na nerwice. zycze powodzenia ,a te pieniadze lepiej wydaj na dokladne badania. pozdrawiam Zobacz reszt postw



Temat: Kolejny miesiąc spadków na oferty.net
Co ... mieszkanko nie chce się sprzedać? Masz problem bo kupiłeś na
górce i to jest źródłowa przyczyna twojej nerwicy wegetatywnej. Zobacz reszt postw



Temat: jak powstrzymać przemoc psych. w rodzinie?
Nie mam już sił na nowe dni. Wstaję, bo zajmuję sie dziećmi. Mam tylko jeden
motyw- żeby dzieci nie czuły tego, co ja. Uśmiecham się do nich, zajmuję sie
nimi i bawię. Zeby nie myśleć, zajmuję sie wszystkim; ale to jest tak, jakbym
przez coś musiała się przedzierać. Mam takie poczucie nierealności wszystkiego.
takiego bezsensu.
Staram się nie wchodzić w sytuacje konfliktowe, ustąpiłam mu na wszystkich
frontach. Było spokojniej, ale nie wzięłam pod uwagę, że on teraz skupi się na
dziecku. Że cokolwiek sie stanie, to teraz wina dziecka.
Dzisiaj wyszarpywał małemu zabawkę, " jak będziesz tak wrzeszczał, to ci
zabiorę i koniec zabawy", "nie to nie, nie będziesz się bawił"- a mały był po
prostu niewyspany. Traktuje dwulatka jak równego sobie przeciwnika w
konflikcie; sam się wścieka, a od dziecka wymaga panowania nad emocjami.
Próbowałam go powstrzymać, to zdenerwował się i dalej jak zwykle: "to nie moja
wina, to mały krzyczał, mógł tak nie krzyczeć" i zwykłe złosliwości pod moim
adresem
Nie wdawałam sie w to dalej, zajęłam sie dziećmi i domem. Kiedy byłam w
sklepie, on dla rozluźnienia oglądał witryny erotyczne. nie pytaj, gdzie były
wtedy dzieci, nie wiem.
Wiem, że chcę stąd wyjść.
Ja nie wiem, gdzie sa granice. Ile można znieść? Nie wiem. Nie mam już żadnego
planu, teraz wegetuję.
Staram się po prostu przetrwać kolejny dzień, dając oparcie dzieciom. Tłumię w
sobie emocje- w zamian znowu czuję ból (pytałeś, czy chorowałam w czasie pobytu
w domu- zasadniczo nie, ale bolała mnie głowa i "serce", po badaniach
zdiagnozowano to jako nerwicę wegetatywną).
Wytrzymałabym i to, byleby miec jakis cel przed oczyma.
Nie mam mieszkania, rodziny, gdzie mogłabym się przenieść. Wynajęcie
pochłonęłoby całe moje dochody. Wiesz na pewno, że domy sam. matek to nie
rozwiązanie. ten brak wyjścia mnie dobija. Mam przyjaciółkę, rozumie, ale nie
potrafi pomóc. Sama sobie nie potrafiłabym.
Naprawdę nie wiem, ile wytrzymam. Czuję tylko apatię na zmianę z rozpaczą.
Dziękuję, ze napisałes. Zobacz reszt postw



Temat: dziecko ze zdrady?powiedziec?jak?kiedy?
"ja mam z mlodych lat nawroty anoreksji,dorobilam sie
nerwicy wegetatywnej i teraz chce juz tylko spokojnego zycia!!!"

Chodzi ci na pewno o twoje dziecko? Czy o samą siebie? Zobacz reszt postw



Temat: męska przedsiębiorczość
Hmmm...wydaje mi sie, ze to zalezy od srodowiska - oglądałam kiedyś taki
program o dziewczynie - młodej, pięknej, z powazną nerwicą wegetatywną i
agorafobią - jej mąz też osdszedł po 5 latach, po prostu miał już dość
posiadania dziecka w domu... Zobacz reszt postw



Temat: Co się ze mną dzieje? Proszę o jakąś radę:-(((((((
Nerwica wegetatywna. Lata sie z tym meczylam, jak sie zestarzalam to mi przeszlo. Zobacz reszt postw



Temat: Co jest najlepsze na wzdecia??
tez mam z tym problem- wystarczy ze wypije szklanke gazowanego napoju albo zjem
za duzo owocow, mi lekarz powiedzial ze to zespol jelita nadwrazliwego -
dolegliwosc cywilizacyjna wywolana stresem i zyciem na wysokich obrotach,
cierpi na tym wiele osob- czesciej kobiety- jelita pracuja jak szalone a to
powoduje rozne nieprzyjemne dolegliwosci , nie jestem nerwowa osoba, a jednak
mnie to dopadlo i musze bardzo uwazac na to co jem (przynajmniej nie mam szans
utyc heh)
jesli masz teraz stresy zwiazne z nowa sytuacja mieszkaniowa :)- mysle ze to
wlasnie to jest przyczyna,
pzdr


Zespół jelita drażliwego

Inną bardzo częstą chorobą jest zespół jelita drażliwego. Kiedyś była to choroba
zupełnie nieznana, a dolegliwości przedstawiane przez pacjentów określano jako
nerwicę wegetatywną. Teraz wiadomo, że oprócz czynników psychicznych na
występowanie tej choroby mają wpływ uwarunkowania genetyczne i inne, bliżej
nieznane. Do typowych objawów należą: kolkowe bóle brzucha, wzdęcia, biegunki,
zaparcia lub na przemian biegunki i zaparcia. W rozpoznaniu tej choroby, która
występuje częściej u kobiet, ważne jest wykluczenie innych poważniejszych
przyczyn. Dlatego niezbędne może być wykonanie kolonoskopii, która polega na
uwidocznieniu okrężnicy za pomocą cienkiego wziernika.

Niestety leczenie nie jest zbyt skuteczne, nie znamy bowiem leków działających
specyficznie (przyczynowo) w tej chorobie. W przypadku bólu pomagają tzw. leki
spazmolityczne (czyli rozkurczowe). Należy do nich między innymi mebeweryna
(Duspatalin) czy pochodne papaweryny (No-Spa). W przypadku zaparć pomaga dieta
bogatoresztkowa, z dużą zawartością błonnika. Zobacz reszt postw



Temat: Pocenie jak z prysznica!!!!!
Może powinnaś spróbować serii Spirial z Laboratorie SVR (do kupienia w aptece).
Jest żel chyba pod prysznic,mydło specjalny sztyft do rąk i ciała, kremy
hamujące pocenie, balsamy.
Możesz mieć dodatkowo np.nerwice wegetatywna, która tak własnie się objawia. Zobacz reszt postw



Temat: Pocenie jak z prysznica!!!!!
A jeśli ma się nerwicę wegetatywną to nic nie pomaga? Czy ktoś coś wie na ten
temat? Zobacz reszt postw



Temat: Drganie oka-jak zatrzymać?
MagneB6 + Relamax ( 2 rano i 2 wieczorem)
samo nie przechodzi i już nie mogę wytrzymać bo to dośc uciążliwe. A
nerwica wegetatywna z liceum chyba się odezwała( pozatym) ale jak to
zwalczyć?
Zobacz reszt postw



Temat: Słabnę... i nie wiem co mi jest:(
Zrób najpierw badania krwi, jeżeli będą dobre to może oznaczać nerwicę
wegetatywną lub problemy z tarczycą. Zobacz reszt postw



Temat: proszę o pomoc...nerwica
proszę o pomoc...nerwica
Witam! Rok temu dowiedziałam się, że mam nerwicę wegetatywną. Zaczęło się to
od kałatania sreca, bólu w klatce piersiowej, uderzeń gorąca, uczucia
słabośći, drżenia rąk i nóg. Gdy rok temu atak był tak silny, że miałam
uczucie, że to już jest koniec(nie śmiejcie się, ale jest to okropne uczucie:
raz gorąco i serce łomoce potem kompletna cisza, zimne poty i wrażenie jakby
miało się zemdleć) pojechałam na pogotowie ratunkowe. Lekarz bez zbadania
mnie powiedział nerwica i dostałam jakiś zastrzyk-zapewne uspokajający. Potem
poszłam do lekarza pierwszego kontaktu. Dostałam skierowanie na badania:
morfologia, ob, cukier, chlesterol i hormony tarczycy. Wyniki były dobre.
Dodam jeszcze,że wtedy byłam pół roku po porodzie i jeszcze intensywnie
karmiłam piersią. Pani doktor zrobiła mi EKG raz normalnie a potem po
godzinie po połknięciu jakiejś tabletki- było ok.,zapisała mi tylko ziołowe
uspokajające tabletki i powiedziała, że jestem zdrowa. Do dnia dzisiejszego
mam podobne objawy. Może nie tak silne ale są. Zdarza się to głównie późnym
wieczorem i w nocy. Biegnę wtedy połknąć moje ziółka ale to niewiele pomaga.
Jest to bardzo uciążliwe..... Do napisania tego postu skłoniło mnie to ,że
dziś w pracy czułam się fatalnie: słabo, byłam blada jak ściana, odczuwałam
kłucie serca, drżenie i drętwienie kończyn. Przeszło szybko (poszłam do
apteki po neospasminę) ale nadal czuję się trochę rozczęsiona. Oprócz tego
mam uczucie przepełnienia w brzuchu-gazy i za 5 dni mam dostać okres. Sama
nie nie wie czy powinnam pójść jeszcze raz do lekarza a może zrobić jeszcze
jakieś badania A może to hormony kobiece- w okresie przekwitania to na pewno
jeszcze nie jestem a tak się właśnie czuję. Jeśli, któraś z was miała
podobnie to proszę o napisanie jak to leczyć i co robić. Proszę o
podpowiedź jakie jesze zrobić badania itp. Na zakończenie dodam, że taka
nerwica-wegetatywna nie ma nic wspólnego z nerwami i ja jestem osobą pogodną
i raczej spokojną więc wizyta u psychologa chyba nic nie pomoże. Jeszcze raz
proszę o pomoc i słowa otuchy. Pozdrawiam Ewa. Zobacz reszt postw



Temat: Wątek medyczny: drży mi powieka;)
Prędzej nerwica wegetatywna, ale od tego jest lekarz. Zobacz reszt postw



Temat: Ssabaudia-jak sie czujesz?????lepiej?????
ja?nerwica wegetatywna. bo echo serca i ekg mam ok.
Zobacz reszt postw



Temat: zaliczyłam dziś ZGON - ku przestrodze ;P
Ja też jestem taka Zosia Samosia, łącznie z tym, że potrafi dojść do paranoi
<wstydniś> Umawiamy się, że mąż umyje okno, po czym ja go wysyłam gdzieś tam,
żeby mi się nie plątał pod nogami i nie widział, że sama zabieram się za to
okno - bo jak nie umyję go sama to nieszczęście się stanie :] No i potem dostaję
opiernicz i mąż się obraża - juak najbardziej słusznie, bo leczyć się powinnam.

A ja niestety też już miałam nauczkę, czyli mój organizm zaczął się sypać
Na to wszystko nałożyła się nerwica wegetatywna i zamiast zająć się domem,
rodzinką i wieloma innymi, ważnymi sprawami, spędzałam większość czasu w łóżku,
ponieważ tak źle się czułam. A to nic nierobienie dołowało mnie jescze bardziej,
efektem czego była ciężka depresja.
Tym razem się nie żalę Chcę ostrzec, bo nikomu nie życzę stanu, w jakim wtedy
byłam.

Postanowiłam spisać sobie priorytety i zacząć się tego trzymać
Nie zrobiłam jeszcze tego tak porządnie jak bym chciała (kolejny dowód na to,
jaka jestem nienormalna), ale zaczęłam już wprowadzać w życie
I naprawdę jest lepiej
Córa szczęśliwasza, bo matka, zamiast notorycznego - "Oleńko, jeszcze chwilka,
bo mama musi: umyć naczynie, pozamiastać, puścić pranie, powycierać kurze,
poprasować" idzie i posłusznie bawi się z dzidzią - w końcu nie musi być
idealnego porządku!
I już nie mamy tak rozwszeszczanej 2latki, dziecko jest dużo posłuszniejsze,
a mnie łatwiej wyjaśnić jej na spokojnie wiele spraw
I wcale nie muszę biegać i sprzątać za mężem, bo z jakiej racji mam go
obsługiwać jak małe dziecko (nota bene sama go tak nauczyłam )

Lucii!!! Pozwól sobie na odpoczynek. I nie tylko przez spanie, ale wyjdź
z domu choć na chwilkę - ze znajomymi, na zakupy (ale takie babskie ), choćby
na spacer. Zrelaksowana i zadowolona mama dużo bardziej przyda się dzieciakom

(ale to all po polskiemu napisałam ale jakoś ciężko mi pozbierać myśli <wstyd>

Zobacz reszt postw



Temat: Zdecydowane PLUM!
Roześmiane DIDI...
...pomimo przerostu lewej komory i nerwicy wegetatywnej :D
Zobacz reszt postw



Temat: Wiecie co chyba zostane urzedniczka....
roman_tyczka napisała:

> widac, jak malo wiesz o pracy urzednika. bylam nim 5 lat i to tam nabawilam
sie
> nerwicy wegetatywnej.

o Matko! naprawde? czyli w zadnej pracy nie jest dobrze.... buuuu

Zobacz reszt postw



Temat: czy to fobia społeczna?
Witam! Mam 22 lata i wlasnie surfuje od forum do forum w poszukiwaniu
czegokolwiek o schorzeniu ktore niewatpliwie posiadam. Ty zreszta tez!
Niestety, to jest nerwica, której odmianą jest wlasnie fobia społeczna. U mnie
pierwsze objawy zaczęły pojawiać się na drugim roku studiów, a więc jakies 2
lata temu, ale do niedawna byly one sporadyczne i generalnie nie przeszkadzaly
mi w codzinnym funkcjonowaniu. Jestem osoba towarzyska, uwielbiam imprezy, mam
naprawde wielu znajomych i w sumie zyloby mi sie zajebiscie, gdyby nie te
niekotrolowane i kompletnie niezrozumiale dla mnie leki przed np. publicznym
wystapieniem, czasem nawet rozmowa z grupą nieznajomych, publicznym jedzeniem
(tak, to jest koszmar!) i innymi sytuacjami. Wpadam w dziwne stany gdy np. ktos
skupia na mnie zbyt duzą uwage, przyglada mi sie zbyt natarczywie lub jestem w
towarzystwie tzw. osoby dla mnie toxycznej. Suma sumarum w miare mozliwosci
unikam np. jedzenia w restauracjach, wypowiadania sie na forum, czy tez nowych
sytuacji... Moje objawy w chwilach juz extremalnie mnie stresujacych to
przyspieszone tetno, drzace rece, pustka w glowie no i drzenie glosu. Czuje jak
robi mi sie goraco i jedyne co w takich sytuacjach moge zrobic to uciec, ale
troche no... glupio :) Dodam ze nie mam problemow ze soba, jestem raczej pewna
siebie, lubie ludzi i ich towarzystwo. Jestem typem imprezowiczki, dzieki Bogu
po jednym browarku nie miewam juz zadnych lękow. Ale przeciez nie na tym to
polega zebym zostala alkoholiczka. Majac dosc tych dziwnych stanow udalam sie
do neurologa ktory kiedys wyleczyl mnie z migreny. Najpierw powiedzial ze to
nerwica wegetatywna, dostalam jakies tabletki, ktore w sumie nie bardzo mi
pomogly. W tym tyg przepisal mi kolejne, ktore zaczynam brac jedynie na noc,
efekty powinny pojawic sie po tygodniu wiec dam znac, jak to wyglada. Sek w tym
ze jak wczesniej slyszalam ze mialabym leczyc sie lekami z "tego gatunku"
absolutnie bym sie na to nie zgodzila. Zmienilam jednak zdanie... licze na
szybkie efekty, bo w koncu nowa szkola.... W kazdym razie... Koniecznie udaj
sie do specjalisty. Psychoterapia to napewno lepsze rozwiazanie niz
farmaceutyki, no ale... jesli ma sie na to czas. Ja poki co musze pomoc sobie w
ten gorszy sposob. Pozdrawiam Zobacz reszt postw



Temat: Fobia, nerwica wegetatywna czy choroba?
Fobia, nerwica wegetatywna czy choroba?
Pewnie nie będę pierwszym, który zapyta, ale ... dopadło mnie w okolicy
2000r. i trwa do dzisiaj (czyżby mój mózg miał problem Y2K?) - mnogość
objawów zapędziła mnie do kilku szpitali i tak zaawansowanych badań, że
większość lekarzy z II stopniem specjalizacji ma o nich przeciętne pojęcie.
Wynik oczywisty, wszystko w porządku, poza jednym - tarczyca lekko w kierunku
nadczynności (ale jeszcze nie nadczynność) + epizody z pasożytami przewodu
pokarmowego, sporadycznie hipoglikemia (ostatnio, ale to raczej skutek
nerwów, a nie przyczyna).

Objawy:
- agorafobia (w stopniu do opanowania, choć jak cokolwiek w sytuacji będzie
nie tak, to ... lepiej nie mówić),
- pocę się koszmarnie,
- lekkie stany podgorączkowe, nie do wytłumaczenia somatycznie,
- sensacje jelitowe (te trwają stale),
- wrażenie, że np. wyjazd na wakacje jest nie do zrealizowania,
- brain fog - czasem mi się wydaje, że mnie nie ma - taki stan nietrzeźwości,
ale na jawie,
- uczucie jakby ciągłego przeziębienia oraz kaca,
- znacznie obniżony próg odporności na alkohol (inna sprawa, że używam
rzadko, więc może to brak treningu ;-) ).

Jedno mnie w tym wszystkim zastanawia - mnogość objawów wskazywałaby na
jakieś poważne choróbsko (a tego nie potwierdzają badania, których wykonałem
już tysiące) z drugiej strony objawy są koszmarnie realistyczne. Kolejna
sprawa, to dynamicznie pojawiające się i znikające objawy - dzisiaj jest
dobrze, jutro koszmarnie, pojutrze człowiekowi wydaje się, że jest zupełnie
zdrów, i tak w kółko, objawy coraz to inne (i myśli o chorobach też coraz to
inne, jedno co występuje stale to kłopoty jelitowe i stany podgorączkowe).

I teraz pytanie - jak toto sklasyfikować i jak sobie pomóc? Środki
farmakologiczne odpadają, chcę się dożywotnio pozbyć przyczyny a nie
zamaskować problem. Czy ktoś z Was boryka się z takimi problemami?

Pozdrawiam,

P. Zobacz reszt postw



Temat: lęk przed tym co nowe
chcę jeszcze dodać, że u mnie najgorzej jest z jedzeniem. To nerwica
wegetatywna. Ja NAPRAWDę nic nie mogę włożyć do ust, bo mam odruch wymiotny.
Zobacz reszt postw



Temat: boję się przyszłości...chyba mam nerwicę???
boję się przyszłości...chyba mam nerwicę???
Witam,

zaglądałam kilka razy na to forum...teraz postanowiłam napisać...

Od jakiegoś czasu kiebsko się czuję-głównie fizycznie..
Czuję się osłabiona,boli mnie głowa,mam kołatania serce,czasem
podwyższone ciśnienie,bardzo często mdłości (czasami tak
intensywne,że cały dzień nie jem),drętwienia twarzy,rąk a czasem
także nóg..jak jestem w większym skupisku ludzi (np w markecie)
czuję jak mi się gorzej oddycha-jakby coś zatykało mnie w klatce
piersiowej

Byłam przebadana neurologicznie-dosyć kompleksowo a także
endokrynologicznie-czekam na resztę wyników ale nie spodziewam się w
nich jakiś sporych odchyleń od normy.
Badania miałam wykonywane w szpitalu po tym jak pogotowie zabrało
mnie z ulicy-zasłabłam bez utraty przytomności.

W związku z tym,że lekarze nic nie wykryli poza zwolnionym biciem
serca, ale nie na tyle wolnym aby wszczepiać rozrusznik,zaczęłam
zastanawiać się czy to przypadkiem nie są objawy nerwicowe...
słyszałam kiedyś o nerwicy wegetatywnej,która może dawać takie
objawy i pomyślałam,że może warto wybrać się do psychiatry aby
włączył jakieś leczenie...boję się jednak takich leków,pracuję i
muszę pracować a mam pewne obawy,że po tabletkach będę
zamroczona,śpiąca itd.

Żyję w ogromnym stresie z powodu rozwodu-jestem w trakcie i być
może "nabawiłam się" nerwicy,nie wykluczam tego...
Chciałabym być zdrowa i dobrze się czuć a żyję w ciągłej obawie,że
nagle na ulicy gorzej się poczuję...najbardziej tego,że będę wtedy
szła z córeczką z przedszkola coś mi się stanie i co wtedy...

Próbowałam chodzić na psychoterpaię-byłam kilka razy ale później
przez pobyt w szpitalu zaniechałam tego-zresztą bardzo często tam
płakałam...być może powinnam spróbować na nowo-nie wiem...

Napisałam o tym wszystkim bo liczę na pomoc...nie oczekuję,że ktoś
mnie zdiagnozuje ale może coś podpowie,doradzi..

Pozdrawiam

Margolcia Zobacz reszt postw



Temat: histeryczna ślepota
hej, ja mialam podobny epizod. calkowite zaslepniecie na pare sekund.
powtarzalo mi sie to wiele razy. od 5 lat zdefiniowana depresja lekowaz nerwica
wegetatywna.pozdrawiam Zobacz reszt postw



Temat: szukam forum
szukam forum
Czy jest podobne do waszego forum o nerwicy wegetatywnej. Wyszukiwarka mi nie
pomogła. Bardzo prosze o info, to wazne. A czy forum dla klaustrofobików też
jest? Zobacz reszt postw



Temat: nerwica lękowa?
Witam moje lęki zaczęły sie rok temu na pogrzebie znajomego o mały włos nie
zemdlałam ,przeraziło mnie to strasznie akurat sama byłam w domu bo rodzinę
wysłałam na wakację i w domu zasłabnięcia sie powtórzyły. Juz się widziałam
oczyma wyobraznii ja mnie znajdują w domu nieżywa, zaczeły sie tez u mnie skoki
cisnienia kołatania serca i duszności odwiedziłam duzo specjalistów ,byłam w
szpitalu zdiagnozowali mi tachykardię chorobe niedokrwienną serca a że jestem
po chemii i radioterapii no to złożyli wszystko na karb skutków ubocznych. No to
łykałam tabletki ale lęk o swoje zycie pozostał latałam do lekarzy chyba miałam
tysiac ekg, holter przy okazji wyszło haszimoto tj choroba tarczycy.Moja
rodzinna proponowała już wizyte u psychologa. Poszłam raz może skorzystam
jeszcze uswiadomiono mi ze moje lęki muszę pokonać sama nikt tego za mnie nie
zrobi no a ja dalej się boje wychodzic sama w obawie ze zemdleje lub padne na
serce.Też wiem ze moje lęki sa śmieszne dziwi mnie że nie potrzebowałam
psychologa podczas choroby nowotworowej a teraz mnie znowu po roku dopadły lęki
tak że blisko to chodze ale dalej gdzieś sama jechac to nie . Weszłam ostatnio
na stonę HASZIMOTO Gazety .pl i dowiedziałam się że w tej chorobie to normalne
ale dlaczego lekarze nie łącza objawów najlepiej powiedziec nerwica wegetatywna
i z głowy ja nawet wyniki tarczycy mam mieszczące sie w granicah normy tylko
anty TPO mam podwyzszone a może u was tez szaleje tarczyca bo jak tak czytam o
waszych odczuciach to mam te same objawyJak tu żyć Też czytałam potęgę
podświadomośći też odczyniam codzienne afirmacje ale lęki są nadal pani
psycholog nauczyła mnie oddychac w sytacji lękowej no chyba sie wybiore znowu za
tydzień bo u mnie to iHaszi powoduje te lęki inerwica tez chyba pozdrawiam
wszystkich bardzo serdecznie i sorry ze sie tak rozgadałam Amazonka Zobacz reszt postw



Temat: to wszystko jest do....
wiem ale mam nerwice wegetatywna i jak jestem w stresie to mam wstret do
jedzenia Zobacz reszt postw



Temat: przykre dolegliwości
witajcie wszyscy

Ja mam 30 lat a tą wade wykryła u mnie lekarka (tzw. szmery w sercu). jedyne co
mi zalcono to jeżdżenie raz w roku do kardiologa dziecięcego na kontrolę. Jak
byłam na studiach to chyba pierwszy raz miałam dolegliowsci, które opisujecie
tj. przyspieszone bicie, jakby dodatkowe szarpnięcie serca, kołatanie. A pani
kardiolog dziecięca zaleciał, że po 18 roku zycia powinnam już jeździc na
kontrolę do kardio9loga dorosłego, więc jak tylko poczułam te dolegliwości to
poszłam do niego. On oczywiście uspokajał mnie, ze to niegroźne. Ale mi doszły
nerwice (moja mam ma nerwice wegetatywna) a ja mam po nie skłonnośc do tego. I
wiadomo, że gdy serce zaczynało przyspieszać to koło się zamykało bo od razu
pojawiały się lęki o zdrowie. Ale częstsze wizyty u kardiologa (ja chodze co 4
miesiące, EKG) upewniły mnie że nic mi się nie stanie. I nauczyłam się nad tym
panować OD tego czasu serce jakby się uspokoiło, natomiast pojawiły się inne
dolegliwości związane z newrica tj. mdłości, uczucie zbliżającego się omdlenia,
ściśnięte gardło. Ale i to opanuję bez wizyty u psychologa- po prostu trzeba
sobie wmawiac , że to tylko nerwica, bo jak widze u większości z was jest to
związane z tą wadą. I uwaga- mam 2 letnie dziecko, w czasie ciązy czułam się
dobrze, poród siłami naury - w niczym ta wada nie przeszkadza- a co więcej
lekarz mi powiedział, że po ciązy serce sie prawdopodobnie uspokoi - i tak
jest. Nie brałam żadnych leków - Magne B6 tylko i ewentualnie Milocardin na
uspokojenie - ale to nie z powodu zastawki.

Także ja juz siętego nie boję !!!!

trzymajcie się

Ania
Zobacz reszt postw



Temat: To jak to jest z tą Boreliozą?
za dużo się takiego jednego forum naczytałeś, to każdego by potrafiło położyć do
łóżka z nerwicą wegetatywną Zobacz reszt postw



Temat: A bańki?
A bańki?
Poniżej wklejam instrukcję , wykaz chorób, w których pomagają bańki. Boreliozy
na niej nie ma bezpośrednio, ale duża częśc wykazu brzmi znajomo...

Czy ktoś próbował baniek w związku z boreliozą albo bez związku ale może sobie
przypomnieć poprawę?

GŁOWA

Bóle głowy
Migrena
Choroby uszu
Zapalenie ucha środkowego
Szum w uszach

DROGI ODDECHOWE

Astma
Nieżyt oskrzeli
Ostre zapalenie oskrzeli
Przewlekle zapalenie oskrzeli
Grypa i powikłania pogrypowe
Ból gardła
Zapalenie migdałków
Zapalenie krtani
Zapalenie gardła
Zapalenie płuc
Zapalenie opłucnej

SERCE I UKŁAD KRĄŻENIA

Dusznica bolesna
Zaburzenia ciśnienia krwi
Niedociśnienie tętnicze
Nadciśnienie tętnicze

UKŁAD TRAWIENNY

Zapalenie żołądka
Zapalenie trzustki
Choroby wątroby
Choroby pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych
Choroby jelit
Zapalenie jelit
Zaparcie

NARZĄD RUCHU

Choroby reumatyczne
Gorączka reumatyczna
Reumatoidalne zapalenie stawów
Choroba zwyrodnieniowa stawów
Choroby kręgosłupa
Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa
Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa
Postrzał

NARZĄDY PŁCIOWE

Żeńskie narządy płciowe
Zaburzenia miesiączkowania, stany zapalne narządów płciowych
Dolegliwości okresu przekwitania
Zaburzenia seksualne u kobiet
Męskie narządy płciowe
Zapalenie gruczołu krokowego
Zaburzenia seksualne u mężczyzn

UKŁAD MOCZOWY

Zapalenie nerek
Zapalenie pęcherza moczowego

UKŁAD NERWOWY

Zapalenie nerwu, nerwoból
Nerwoból nerwu kulszowego
Nerwica wegetatywna
Zobacz reszt postw



Temat: Robiliscie kiedys badanie biorezonansem ?
Ja robiłam dziś oberonem. Nie wyszła nia candida ani pasożyty. Tylko jakieś
bakterie. Ale to byla porażka, kobieta najwyraźniej tylko kupiła aparat, nawet
nie wiedziała które oko na zdjęciu jest prawe a które lewe ))
I wyszła mi nerwica wegetatywna :0 Zobacz reszt postw



Temat: mgła umysłowa
Witam ja mam takie objawy jeszcze na dobre leczenia nie zacząłem dlatego ciężko stwierdzić czy jest to oddzielny problem np. nerwica wegetatywna Zobacz reszt postw



Temat: nowa hashi-długie i pewnie nudne:)
nowa hashi-długie i pewnie nudne:)
Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Jestem tu nowa, choć czytam Wasze forum od pewnego już czasu.
Pozwólcie, że się przedstawię:
Na imię mi Marzena, mam 33 lata, przygodę z tarczycą rozpoczęłam jeszcze w
szkole podtawowej. Chorowałam na nadczynność tarczycy.
Leczyłam się całymi latami, z przerwami na okresy ozdrowienia.Z czasem
zdiagnozowano mi zapalenie tarczycy hashimoto.
10 lat temu (po trzyletnich staraniach i jednej aborcji płodu, którego rozwój
z niewiadomych przyczyn został zahamowany) zaszłam w ciążę.
Wspólnie z lekarzem ustaliliśmy przerwę w podawaniu Propycilu, dla dobra
dziecka.
Podczas ciąży i przez ok 4 lata po porodzie nie odczuwałam żadnych objawów ze
strony tarczycy i wyniki również o tym świadczyły.
Ok. 5 lat temu zaczęłam dostawać ataków nerwicowych.
Podejtrzewano tarczycę. Zrobiłam podstawowe badania i usg, a następnie
skierowano mnie do lekarza konsultanta(na prywatne leczenie nie było mnie
wtedy stać), który stwierdził, iż jestem zdrowa jak byk.
Leczyłam się więc na nerwicę wegetatywną. Udało mi się tego pozbyć, choć nie
do końca jeszcze. Po pewnym czasie stwierdziłam u siebie objawy
niedoczynności tarczycy i znów zgłosiłam się do lekarza.
Po wykonaniu podstawowych badań (wyniki: fT4 - 10,74 pmol/l, TSH - 3,14
mIU/l, żelazo 27 ug/dl), dotarłam na prywtą wizytę do endokrynologa.
Pani doktor potwierdziła w 110 % zapalenie hashimoto i jako leczenie
zaordynowała Euthyrox 25 w dawce przez pirwsze 14 dni 0,5 tabletki dziennie,
następnie 1 tabletkę dziennie.
Dodam, iż dostałam te leki, z uwagi na duże nasilenie objawów (przy nie tak
złych wynikach) oraz z powodu silnej niedokrwistości. Kontrola za 3 miesiące.
Moja pani doktor nie widzi związku hashimoto z celikią, na którą chorowałam
16 lat, ani niedokrwistością (twierdzi, że jej przyczyną na pewno nie jest
tarczyca) a inne objawy towarzyszące zrzuca na karb nerwicy.
Bardzo proszę tych z Was, którzy dzielnie dobrnęli do tego momentu mojego
wywodu o komentarz, szczególnie zaś tych, którzy chorują na celiakię.

Dziękuję i pozdrawiam gorąco!

Zobacz reszt postw



Temat: Nowy lekarz...:(
Nowy lekarz...:(
Wczoraj miałam wizyte u nowego lekarza... No i drogie koleżanki pół nocy
przeryczałam!!!! Po jaką cholere ja tam poszłam...Baba zrobiła ze mnie
wariatkę.
Kobieta endo nawet nie spytała mnie jakie mam aktualne wyniki badań...
Powiedziała, że problem leży u mnie gdzie indziej- czyli w głowie... Kazała
mi iść do neurologoa po wyciszacze, psychiatra na leczenie i psycholog na
odblokowanie...Powiesiła się na mnie i dawaj zaczeła nawijać, słońce świeci
ciesz się życiem tak było co chwileczkę. Ja jej na to że tempe hormon mi
wybija i ,że lecę z wagi (4 kg w dwa tygodnie - a jem bardzo dużo) ona na to
że to widać bo brzuch mam obwisły i cobym zaczęła ćwiczyć brzuszki.
Ja do niej z tekstem, że okresy co 20 dni i to bardzo obfite- ona na to że
anorektyczki mają podobny problem bo tracą tłuszcz i kobiece hormony...tym
się nie martw!
Ja do niej, że cały czas są jazdy hormonów u mnie, że nie jestem w stanie
zbić i ustabilizować TSH, że jak zwiększam dawkę to jakbym była po udarze i
z łazienki nie wychodzę... Ona na to, że mam za dużą wiedzę na temat choroby
i cobym zajeła się czym innym...np założyła rodzine...:( Była bardzo
zaskoczona moim zeszytem który prowadze z badaniami i dawkami jakie biorę (
no i oczywiście z krótkim opisem samopoczucia- zapytała czy jestem księgową -
bo takie cuda to widzi pierszy raz...)
Hormon FT3 absolutnie nie, ona patrząc na mnie sugeruje 50 mg. No i tak bez
badań podpisała sie u mnie pod nerwica wegetatywną, leków nie przepisała...a
dodała jeszcze, że widzi iż nie pogodziłam się z chorobą...i, że ten hormon i
ja to mamy być jednością...:)
Za wizytę zapłaciłam 60 zł, jestem na Rudotelu taka jestem zdenerwowana.
Ada
Zobacz reszt postw



Temat: swędzące dłonie i stopy - czy wy tez tak macie??
Mi sie poca i tez jak cholera:). To moze byc wynik leczenia hormonami ale raczej
tzw. nerwica wegetatywna(moze od niej te hashi?)
Pzdr Zobacz reszt postw



Temat: Czy to może być Hashi?
Czy to może być Hashi?
Dziewczyny,
właśnie dzisiaj trafiłam na wasze forum - po wrzuceniu w
wyszukiwarkę "niedoczynności tarczycy". Czytam je od rana i jestem pod
głębokim wrażeniem Waszej wiedzy i doświadczeń z tą chorobą. Postanowiłam
opisać Wam mój przypadek, bo nastepną wizytę u endo mam dopiero za 2,5
miesiąca, a po lekturze Waszych wpisów zaczęłam się zastanawiać czy jej
jednak nie przyspieszyć.
Od jakiegoś miesiąca zaczęły się u mnie problemy z oddychaniem - cały czas
wydaje mi się że nie mogę głęboko odetchnąć. Dosyć duzo paliłam więc zwalałam
to na papierosy. Cały czas ziewam, jest to cholernie krepujące zwłaszcza w
pracy. Dwa tygodnie temu dostałam takiego napadu duszności że wylądowałam w
szpitalu. Zaczełam bardzo szybko i płytko oddychać co spowodowało
hiperwentylację i atak tężyczki (dla niewtajemniczonych: przykurcz dłoni i
mięśni twarzy). W tym szpitalu zrobiono mi podstawowe badania krwi, EKG,
rentgen płuc i serca - wszystko było OK, więc postawiono wstepną diagnozę:
nerwica wegetatywna. Lekarze zasugerowali mi również abym zrobiła sobie
badania tarczycy oraz spirometrię. No i zrobiłam - na razie THS - WYNIK: 8,11!
Sporo, prawda? Poszłam zaraz do endokrynologa z nadzieją na dalsze badania,
ale on jedynie stwierdził że tarczycę mam malutką, wspomniał coś o
przewlekłym zapaleniu od razu przepisał mi Euthyrox (pierwszy tydzień 12,5,
potem 25) oraz magnez i kazał przyjść za trzy miesiące.
Teraz dopiero uświadamiam sobie że pewne sygnały problemów z tarczyca juz
miałam wcześniej. Jest mi np. wiecznie zimno, stopy mam jak lód. Szybko się
męczę (zawsze myslałam że to te papierosy).
Mam do Was parę pytań: po pierwsze czy u którejś z Was występowały takie
dziwne objawy z oddychaniem. To ziewanie doprowadza mnie do szału, ale jak
nie ziewam to zaczyna mi się wydawać że się duszę. Endokrynolog wykluczył
ucisk tarczycy na tchawicę, te problemy mają raczej na pewno tło nerwowe, ale
zastanawiam się czy to ma związek z niedoczynnością czy też jest niezależne.
Nerwowość występuje przecież raczej przy nadczynności.
I pytanie drugie: zażywać i czekać do następnej wizyty czy zrobić te
wszystkie inne badania szybciej. Poradźcie, proszę. Dziś znowu "przeziewałam"
pół dnia.



Chciałam Was więc zapytać o parę rzeczy. Po Zobacz reszt postw



Temat: Czy zwiekszyć dawkę Euthyroxu?
Witam Was serdecznie i jeszcze raz proszę o pomoc. Nie wiem, co się ze mną
dzieje. Dzisiaj przeżyłam horror. Pewnie będę musiała poszukać jakiegoś
sensownego wytłumaczenia, ale na początek chciałabym sie zorientować, czy ma to
związek z hashi. Może ktoś ma podobne doświadczenia. Wróciły objawy, które
nękały mnie latami i ustąpiły po włączeniu leczenia euthyroxem, choć nie na
zawsze, bo łykam go od roku a już kilka razy miałam takie pogorszenia:
-duszności;
-ucisk na szyi;
-drżenie nóg;
-wewnętrzny niepokój, napady lekowe;
-"kamień na piersiach";
-uczucie osłabienia, jakby przed omdleniem;
Od kilku dni było już niedobrze, a dzisiaj dopadło mnie na dobre.
Boję się iść jutro do pracy.
Teraz o wynikach:

5 luty: (dawka euthyroxu 100 brana przed wynikami od 16 grudnia)
TSH 0,571 (0,3- 3,0)
fT4 1,711 (0,6 - 1,8)
fT3 2,22 (1,5 - 4,1)

19 luty (Euthyrox 93,75 od 8 lutego do teraz)
TSH 0,734

Zrobiłam tylko TSH, bo miałam wizytę, a nie minęło 4 tygodnie od zmniejszenia
dawki, wiec komplet badań zaplanowałam na 12 marzec.
Mój endo stwierdził, że przy obu dawkach (100 lub 93,75 euthyroxu) wyniki mam dobre.
Ale dlaczego ja tak źle się czuję?
Może to jednak nie ma nic wspólnego z hashi?
Może to nerwica wegetatywna, albo jakaś inna cholera z tej bajki?
Jeśli, ktoś z Was ma jakieś zakończone sukcesem doświadczenia w tej materii,
proszę o radę.

Czy moje wyniki są dobre?

Czy biorę odpowiednią dawkę euthyroxu ?

Jeśli tak, to kłania sie neurolog lub psychiatra. Melisa nie działa, kupiłam
ziołowe Valused i Valerin forte, nie wiem, czy próbować, czy od razu poprosić o
chemię? Nie mogę tak żyć.
Pozdrawiam, Dorota






Zobacz reszt postw



Temat: Trzepot serca
Jestes pewna ze nie jest to nerwica wegetatywna?
Mysle ze na tym poziomie problem sie konczy.
Zobacz reszt postw



Temat: Jestem tu nowy. Witam IBSowców.
Jestem tu nowy. Witam IBSowców.
Witajcie,

Kilka słów o sobie. 5 lat temu zidentyfikowano mi IBS.
I prawie w to uwierzyłem, ale jakoś nie do końca. Zacząłem badać, szukać,
dosłownie obłęd, ale znalazłem. Oczywiście, a jakżeby inaczej, doskonale
zamaskowane (wychodzące raz, dwa razy na 10 badań) zakażenie pasożytnicze (i
do tego wielorakie): lamblioza, ascarioza i do kompletu włosogłówka.
Diagnostyka i leczenie blisko 2 lata wszelkimi dostępnymi metodami (otarłem
się nawet o autorską metodę poszukiwania robaków obłych za pomocą MRI i PET ;-
) choć patrzyli na mnie jak na idiotę).

Problem w tym, że po ostatnim drakońskim leczeniu, po którym nic, absolutnie
nic nie miało prawa przeżyć w organiźmie, objawy nie chcą ustąpić. Do tego
pojawiły się nowe kłopoty:
- wahania poziomu cukru (w stronę hipoglikemii),
- ciągłe stany podgorączkowe,
- zakręcenie (brain fog - raczej wiążę to z poziomem cukru i wahaniami
elektrolitów, co przy sensacjach jelitowych raczej jest typowe).

Wypróżnienia pomiędzy 1 a 3 dziennie, ale nie jakieś szalenie biegunkowe,
natomiast produkcja metanu taka, że niedługo zacznę sprzedawać lub otworzę
elektrownię ;-).

Konsultowałem temat z prof. N (ŚLAM), który ku mojemu największemu
zaskoczeniu wydał najprostszy werdykt - nerwica wegetatywna.
Słyszałem to już w historii 4 razy, tylko za każdym razem, jak już już miałem
w to uwierzyć, znowu wychodziły pasożyty. Z drugiej strony, tysiące ludzi je
mają, a jakoś nie mają IBS.

Pytanie do przedmówców - ilu z was ma stany podgorączkowe (identyfikuję to z
przesuwaniem się treści jelitowej, bo pojawiają się dość niespecyficznie, ale
zawsze po południu i często w 1-2h po posiłku lub po wypróżnieniu) czytałem,
że przy IBS nie występują, jednak prof. N twierdzi coś innego (i jest
uznawany za światowej sławy specjalistę w dziedzinie), dlatego nie mam
podstaw aby nie wierzyć - staram się potwierdzić ten fakt u jak największej
liczby osób.

Drugie pytanie - jak się wykonuje biopsję jelita cienkiego - endoskopowo czy
kolonoskopowo? Pytam, bo kolonoskopię miałem robioną już 3 razy, z czego
dwukrotnie na żywo i wydaje mi się, że "wjechanie" kolonoskopem do jelita
cienkiego nie jest możliwe technicznie (a przynajmniej napewno przejrzenie
całego jelita cienkiego) - można ewentualne przejrzeć fragment przed Rectum
Initiale, ale dalej chyba po prostu się nie da?

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich chorujących.

Piotr

P.S. 90% problemów z pewnością ma podłoże emocjonalne, pozostaje te 10% do
wykluczenia ... Zobacz reszt postw



Temat: kandydoza
Drogi Paszczaku ,daje rozumiem twoje problemy bo mam podobne ,nalezysz do
wnikliwych ale chlopie daj spokoj ztymi dietami uwierz ze przeszlam cala
galerie od doktorow do profesora z gastroenterologii z jednej zl
epszych klinik o miedzynarodowej renomie , a ze jestem upierdliwa i nie daje za
wygrana totez nikt nieudowodni z lekarzy ani tez zadnagrupa lekarzy pod
kierunkiem naj. prof,nie udowodnila wplywy candidia w szerokim tego slowa
znaczeniu na przebieg ibs, natomiast obecnosc tej koloni wplywa na zaklucenie
pracy przewodu pokarm. moze byc zaklocenie i w efekcie dysfunkcja pracy jelita
ale nie jest to przyczyna uznawana za powstanie zjn. Leczenie grzyba jest
wogole trudne oporne na wiele z posrod lekow i wymaga
czasu. 2. Jesli chodzi o katowanie sie taka dieta to Ci
powiem ze ciemne pieczywo jest generalnie wogole zalecane w ilosci ogranicz, a
jesli juz to tylko w postaci zaparciowej !!! ,gdyz cytuje ty za prof.
Bartnikiem ze u niektorych osob w postaci zaparciowej moze dojss do wzdec i
odwrotnie moze byc tolerowany dobrze u niektorych ludzi zw postaci biegunkowej.
soki wolno pic rozpuszczone z woda, slodycze natomiast sa bardzo niekorzystne,
niestety jeszcze nieudowodniono zeby dieta miala zasadniczy wplyw .Pamietam jak
ja pozbawialam sie wielu produktow a lekarze wcale nie popieraja takiej
diety ,sloiczki gerbera byk=ly dlamnie najzdrowsze i paroweczki z morlinek dla
dzieci ale to naszczescie 3 lata temu, ateraz jakmnie przegonilo by to scisla
dieta 2 dni ityle. Powiem Ci ze takie podejscie do wyszukiwania wszedzie
konserwanto w i chemi pogarsza Twoj stan psychiczny z pewnoscia , chyba
bardziej przydaly by Ci sie leki uspokajajace. Ajesli chodzi o zmeczenie to
fakt sama mialam takie okresy , ale teraz o ironio! spie 3,4 godz. nadobe gdzie
ze swoja przeczulica bylo by to kiedys nie do pomyslenia i czuje sie dobrze ale
dziecko mnie do tego zmusza .A W zjn. zmeczenie chroniczne tez bywa ,ale moze
byc innna przyczyna . Pamietam jak w 2000 roku przy 4 pobycie na kolejnym
oddziele gdzie samopoczucie bylomoje jak u powaznie chorej osoby , a wszystkie
badania lacznie z tomo. i rtg ok. lekarka postawila diagnozse nerwica
wegetatywna i gdybym wtedy rozumiala to i i wierzyla lekarzom ze doprawdy nie
jestem ciezko chora to przerwala bym ten bledny krag stawiania sobie diagnoz i
zaliczania kolejnych drogich badan ,a tym samym uniknela chyba ibsu. ktory
zrodzil sie ze stresow o wlasne zdrowie. Niestety bylo wokol mnie troce ludzi
powaznie chorych ktorych juz nie ma i ja widzialam to a wpadlam w leki o to
jak by to bylo jakbym tak musialacierpiec!!!!! sory za przydlugi tekst Zobacz reszt postw



Temat: Ciekawe ilu z Was ma jersinie???
Ok, macie prawo do własnego zdania. W moim przekonaniu ibs to wypadkowa dysbiozy
i nerwicy wegetatywnej. I wydaje mi się trochę nielogiczne leczenie głowy przy
bólach żołądkowo-jelitowych. Ale jak mówię, każdy ma prawo do własnej wizji.
Pzdr. Zobacz reszt postw



Temat: (Nie)typowe objawy... czy to IBS?
... może mnie nawet ukamienują za to co powiem, ale ja pokusiłabym się nawet o
stwierdzenie że ibs TO nerwica... wegetatywna.
Zobacz reszt postw



Temat: ziola na nerwice
ziola na nerwice
Jakie ziola stosowac na nerwice wegetatywna /kolatanie serca przyspieszone
akcje serca arytmia bezsennosc niepokoj/nie toleruje waleriuanu a melisa jest
za slaba jakie jeszcze inne ziola Dzisiaj kupilem szyszke chmielu Zobacz reszt postw



Temat: ziola na nerwice
profesor22 napisał:

> Jakie ziola stosowac na nerwice wegetatywna /kolatanie serca przyspieszone
> akcje serca arytmia

Typowe objawy braku magnezu. Dołącz do diety :)

Zobacz reszt postw



Temat: Herbata antylipidowa
wklejam nieco info nt. herbaty antylipidowej /tzw.czyścika naczyń krwionośnych/:

Herbata ta została wyprodukowana za pomocą nowoczesnej technologii, według
starych przepisów opracowanych dla Cesarzy chińskich. Wyśmienita kompozycja
ziół na bazie zielonej herbaty powszechnie znanej, jako silny antyutleniacz i
środek przeciw - nowotworowy, pozwala osiągnąć harmonijną regulację wielu
procesów w organizmie.

SKŁAD:
• 6 rodzajów zielonej herbaty,
• gynnostemma,
• korzeń rdestu wielokwiatowego,
• siemię kasia - tora,
• liść lotosu.

DZIAŁANIE HERBATY ANTYLIPIDOWEJ
• oczyszcza organizm
• normalizuje gospodarkę tłuszczową , obniżając poziom lipidów,
• wyprowadza toksyny,
• działa przeciwgorączkowo,
• ma właściwości przeciwnowotworowe,
• poprawia funkcje organów trawiennych i śledziony,
• likwiduje wzdęcia,
• poprawia wzrok,
• tonizuje, dając energię - podnosi odporność organizmu,
• działa antyoksydakcyjnie (wyprowadza wolne rodniki),
• likwiduje stany napięcia systemu nerwowego.

STOSOWANIE:
• miażdżyca,
• niedotlenienie mózgu i serca,
• nadciśnienie, niedociśnienie,
• choroby zapalne górnych dróg oddechowych,
• profilaktyka chorób nowotworowych jelit,
• marskość i stany zapalne wątroby,
• przewlekłe choroby układu trawiennego
• zatrucia pokarmowe (leki, alkohol, narkomania),
• cukrzyca,
nerwica wegetatywna,
• zaburzenie bilansu energetycznego, syndrom chronicznego zmęczenia.

PRZECIWSKAZANIA:
• ciąża, karmienie piersią,
• dzieci do lat 12,

DAWKOWANIE:
Jedną saszetkę zalać szklanką wody o temp.80 stopni. Parzyć 15 min., po czym
saszetkę wyjąć. Napar dzielić na 4 - 5 razy, pić między posiłkami dolewając
wody do pełnej szklanki. Przy wysokim ciśnieniu pić na gorąco, przy niskim
ciśnieniu pić letni.

pozdrawiam

manyaslova
Zobacz reszt postw



Temat: Czas na poranne ziółka- smacznego.
Gdy na zmęczenie wiosenne i zmęczenie materiałowe nic nie, pomaga należy
odwołać się do melisy. Szczególnie, gdy "łzy-bzy-wiosna-radosna".

Melisa lekarska, rojownik, miodownik (Melissa officinalis), jest byliną z
rodziny wargowych, pochodzącą z rejonu Morza Śródziemnego i Azji Mniejszej.
Stosowana była już przez Greków, Rzymian i Arabów do leczenia chorób nerwowych,
depresji, ukąszeń owadów i bólów głowy.
Od X wieku, przeniesiona zastała do Europy zachodniej i środkowej gdzie zaczęto
ją uprawiać jako roślinę miododajną i leczniczą. Uprawiana jest również w
Polsce, często przez pszczelarzy, którzy używają soku z melisy do wabienia
rojów pszczół.
Roślina posiada kłącza z licznymi rozłogami, wysoką do jednego metra łodygę,
czterokanciastą, szaro owłosioną, u dołu drewniejącą.
Roślina ma mocny zapach cytrynowy i gorzkawy smak. Liście są sercowate,
ogonkowe, naprzeciwległe, na brzegach grubo ząbkowane z gruczołkami olejkowymi.
Kwiaty dwuwargowe, różowe, białawe lub niebieskawe, umieszczone w kątach liści
w nibyokółkach.
Owoc to drobna, brunatna niełupka z białym znaczkiem.
Surowcem zielarskim są górne części pędów lub same liście zbierane w czerwcu,
przed okresem kwitnienia. Zawierają one od 0,1 % do 0,3 % olejku eterycznego o
złożonym składzie (geraniol, linalol, cyrtonelol, cytral, kariofilen itd.),
sole mineralne, śluzy, garbniki, flawonoidy, cukry, żywice, gorycze, karoten,
witaminę C, sole mineralne i kwasy organiczne.
W medycynie ludowej melisa była używana do leczenia nadmiernej nerwowości,
histerii, bezsenności, jako środek obniżający ciśnienie, regulujący trawienie
itp.
Obecnie stosuje się ją najczęściej, jako środek uspokajający w stanach ogólnego
wyczerpania i pobudzenia nerwowego, nerwicy wegetatywnej i związanej z nią
dysfunkcji narządów wewnętrznych, niepokoju i bezsenności. Dzięki zawartości
niektórych aldehydów, kwasów i garbników melisa wykazuje działanie
bakteriobójcze i wirusobójcze. Zewnętrznie może być używana do okładów przy
bólach reumatycznych, okłady ze zmiażdżonych liści działają chłodząco i
przeciwbólowo.

No to po szklaneczce melisy-fix
i pora iść lulu:-)) Zobacz reszt postw



Temat: Czas na poranne ziółka- smacznego.
Żałuję, ze wczoraj nie śledziłem zielarskiej, jakże merytorycznej i miłej memu
sercu dyskusji. Zaczęła ona zbaczać ku bzykaniu, czyli owadom a jeszcze bliżej
pszczołom. Tak więc z ziół proponuję malisę lekarska. Nie odrzucajcie
poniższego tekstu. Przeczytajcie go. Pasuje on jak ulał do wczorajszego wątku.

Od X wieku, przeniesiona zastała do Europy zachodniej i środkowej gdzie zaczęto
ją uprawiać jako roślinę miododajną i leczniczą. Uprawiana również w Polsce,
często przez pszczelarzy, którzy używali soku z melisy do wabienia rojów
pszczół. Roślina posiada kłącza z licznymi rozłogami, wysoką do jednego metra
łodygę, czterokanciastą, szaro owłosioną, u dołu drewniejącą. Roślina ma mocny
zapach cytrynowy i gorzkawy smak. Liście są sercowate, ogonkowe,
naprzeciwległe, na brzegach grubo ząbkowane z gruczołkami olejkowymi. Kwiaty
dwuwargowe, różowe, białawe lub niebieskawe, umieszczone w kątach liści w
nibyokółkach. Owoc to drobna, brunatna niełupka z białym znaczkiem.

Surowcem zielarskim są górne części pędów lub same liście zbierane w czerwcu,
przed okresem kwitnienia. Zawierają one od 0,1 % do 0,3 % olejku eterycznego o
złożonym składzie (geraniol, linalol, cyrtonelol, cytral, kariofilen itd.),
sole mineralne, śluzy, garbniki, flawonoidy, cukry, żywice, gorycze, karoten,
witaminę C, sole mineralne i kwasy organiczne.

W medycynie ludowej melisa była używana do leczenia nadmiernej nerwowości,
histerii, bezsenności, jako środek obniżający ciśnienie, regulujący trawienie
itp. Obecnie stosuje się ją najczęściej, jako środek uspokajający w stanach
ogólnego wyczerpania i pobudzenia nerwowego, nerwicy wegetatywnej i związanej z
nią dysfunkcji narządów wewnętrznych, niepokoju i bezsenności. Dzięki
zawartości niektórych aldehydów, kwasów i garbników melisa wykazuje działanie
bakteriobójcze i wirusobójcze. Zewnętrznie może być używana do okładów przy
bólach reumatycznych, okłady ze zmiażdżonych liści działają chłodząco i
przeciwbólowo.

Zobacz reszt postw



Temat: leczenie nerwicy bialystok
leczyłam się z nerwicy wegetatywnej. Skutecznie Zobacz reszt postw



Temat: leczenie nerwicy bialystok
leczyłąm się z silnej nerwicy wegetatywnej. Skutecznie Zobacz reszt postw



Temat: moje życie nie ma sensu...
nie umiem ci w tej chwili cokolwiek poradzić.
Moja historia - może ona pozwoli znaleźć jakąś iskierkę dla ciebie.
10 lat temu "sama" wyrwałam sie z małżeństwa z którego wg. prawników nie miałam
szans się wyrwać (ex na wysokim stanowisku). Zresztą Wg. mojego ex miałam
wrócić do niego na kolanach, skomląc o przebaczenie. Też rozwód bez orzekania o
winie, ale to nieważne - ważne że go uzyskałam.
Dziś nie wiem skąd miałm tyle siły, bez oparcia rodziny (odwrócili sie wszyscy
bez wyjątku), z mobingiem prowadzonym przez kilka osób w stosunku do mojej
osoby w pracy (na szczęście nie przez wszystkich). Nerwica wegetatywna odzywa
sie we mnie do tej pory , czyli stany lękowe, poczucie niskiej wartości,
kołatania serca po których choruję przez kilka tygodni. Chciałam też skończyć
ze sobą. Tym co mnie trzymało przy życiu był mój syn.
Te przejścia nauczyły mnie jednego- dziś dbam o swoje i dziecka zabezpieczenie
finansowe i sama dam sobie radę, a startowałm z pułapu mniej niż 0.
Pomagały mi praktycznie obce osoby, poznane w trakcie rozwodu , czy też zaraz
po rozwodzie. Wysłuchały, wsparły słowem, poradą- ale najważniejsze to to, że
były, że miałam się do kogo odezwać. Ograniczyłam też do max. minimum kontakty
z ex. nie ograniczając spotkań z synem (w końcu to jego dziecko) dla swojego
zdrowia psychicznego (czekał na dziecko pod domem, nie miał do niego wstępu).
Metodą małych kroczków, powoli...Udało mi się wyrwać i wytrwać, a nawet
poprawić swoją egzystencję. Wywalczyłam w pracy zakładowe M (dziś własne), w
międzyczasie złożyłam o przyznanie większych alimentów dla syna , skończyłam
studia itd..., itp..., poznałam też obecnego partnera, urodziłam następnego
chłopaka i może nie zawsze - ale czuję się szczęśliwa i twarda.
Pozdrawiam i życzę siły. Całym sercem jestem z tobą, Wytrwaj !!!

Zobacz reszt postw



Temat: jak reagować?
kryzolia napisała:

> Widzisz Ca-ti wydaje mi sie że znam troche więcej zycie niż TY.
> Czytam nieraz twoje infantylne wypowiedzi i wiem co mówie.
> Wszystko co napisałaś ( mądrzyłaś się )w przeniesieniu na
> mój "grunt" bo o mnie tak się rozpisałas i o moim mężu ( tylko
skąd
> tak wiele wiesz, tzn, nic nie wiesz) bo okazało się być pudełem.
> Nie chce mi sie rozpisywac i tłumaczyć na swój temat na tym forum
> bo jest tyle niuansów, których wątpie czy zrozumiesz choc
odrobinkę.
> Moim zdaniem w życiu nie powinna się liczyć koszula, a jesli dla
> kogoś jest tak ważna - to o takiej osobie mam wyrobione zdanie.
>
> Mój facet czytaj mąż, jest wyksztalcony, lubiany, wesoły, nie
> przeklina, nie pije, z dorobkiem naukowym, mnóstwem zainteresowań,
> ukształtowanymi poglądami. Ma wielu przyjaciół, jest lubiony i
> ceniony. A jakaś tam koszula nikomu nie przeszkadza, bo jego
> charyzmatyczna osobowość wysuwa się na pierwszy plan. Natomiast
> zabranianie noszenia ulubionej koszuli jest zawłananiem wolności
> drugiej osoby i takich rzeczy moim zdaniem nie powinno się robić,
> jeśli ludzie sie szanują.




Za parę lat będziesz się tu wypłakiwać , że to Twoje cudo z tytułami
naukowymi ( strasznie jesteś płytka, jesli mierzysz go tą miarą, ale
cóż....) zostawiło Cię dla jakiejś długonogiej pannicy (czytaj:
bardziej wymagającej patnerki) lub będziesz się leczyć z jakiejś
nerwicy wegetatywnej , bo długoletnia frustracja musi gdzieś znaleźć
ujście. Alo i jedno i drugie.
Lub też do końca życia będziesz zapatrzoną w niego nieszczęśnicą,
która nie odróżnia szacunku dla siebie od prostactwa, a każdemu kto
bedzie chciał Ci otworzyć oczy - rzucisz się do przegryzania tętnic.


Ubolewam, że tak wiele jest kobiet pozbawionych wiary w siebie,
szacunku do własnej osoby i poczucia własnej wartości. Stąd tak
wiele nieszczęść, bo przekazują tę pałeczkę swoim córkom, a synom
zaszczepiają pogardę do innych kobiet. I tak to błędne koło się
kręci.

A co do autorki wątku - przeczytaj, jak pisze, że PROSIŁA swojego
chłopaka, żeby na spotkania z nią nie zakładał tej koszuli. Gdzie tu
mowa o jakimś zabranianiu?

Zobacz reszt postw



Temat: czy przyczyna jest psychika?
Jest cos takiego jak nerwica wegetatywna, ktora przedstawia sie mniej wiecej
tak: www.cai.pl/nerwica_wegetatywna_21.htm Zobacz reszt postw



Temat: strach, stres, panika
Strach i stres to dwa najgorsze motywatory, ale czesto uskuteczniane w bardziej
prymitywnych spolecznosciach.
Strach motywuje do niepopelniania czegos (bledow, potkniec itp.) i powoduje
narastanie stresu, problemow zdrowotnych poczawszy od ukladu trawiennego
(nerwica wegetatywna) po problemy psychiczne - nerwice, fobie, depresje, psychozy.
Generalnie w naszej spolecznosci to chleb powszedni, wystarczy spojrzec na
chocby filmy polskie i amerykanskie, usposobienie ludzi, porywczosc, nerwowosc,
brak oglady. Kto byl w krajach lepiej rozwinietych, ten wie jak wygladaja
roznice kulturowe (jedynie 2% polskich emigrantow teskni za swoja kultura bedac
na obczyznie). Mniej odporne jednostki, do ktorych zapewne mozesz sie zaliczyc,
maja wieksze problemy z reagowaniem na stresujace czynniki i usposobienie. Tak
jednak jest, ze ludzie w Polsce sa na wskros przesiaknieci strachem, obawami, a
tam gdzie anglik czuje entuzjazm i zaangazowanie, tam polak czuje strach i stres.
Tak tez wyglada nauka i nastawienie do niej. Jedni ludzie boja sie zlej oceny
(mentalnosc deficytowa), a drudzy pragna dobrej oceny i wynikow (mentalnosc
ekspansywna).

Mozliwe ze jestes otoczona osobami fobicznymi i dlatego szkola kojarzy Ci sie,
mimo zupelnie innych doswiadczen realnych, z czyms czego trzeba sie bac. Jedynym
wyjsciem bylo by zmiana towarzystwa i otaczanie sie ludzmi myslacymi pozytywnie,
motywujaco, kierujacymi sie budujaca mentalnoscia.
Calkiem mozliwe ze wychowujesz sie w rodzinie w ktorej panuje fobiczne
usposobienie wzgledem otaczajacej rzeczywistosci, badz masz stycznosc z
rowiesnikami majacymi takie nastawienie. Parcie do bycia najlepsza i dolowanie
sie tym, ze ktos jest lepszy to z kolei symptom zaburzonego obrazu siebie i
swojej roli, deficytowe myslenie. Przeciez mozna sie cieszyc z sukcesu kolegow i
kolezanek, uznajac ich wysilek i zaangazowanie za cos pozytywnego i godnego
nasladowania, podziwiac. Natomiast Ty sklaniasz sie w przeciwnym, deficytowym
kierunku, popelniania bledow ktore skutkuja niskimi (bo nie najlepszymi) wynikami.
Jest to moim zdaniem jak najbardziej sytuacja nadajaca sie do pracy z psychologiem. Zobacz reszt postw



Temat: Dziwne mysli
Dziwne mysli
Witam

Mam jakies takie mysli ktore mnie drecza czasem przez kilka minut.
Kocham swoje zycie, nigdy nie myslalem o smierci, wogole boje sie
jej i nic praktycznie w swoim zyciu nie chcialbym zmieniac. Mam
kochajaca rodzine,przyjaciol, studiuje to co chce, mam swoje kochane
pasje itp itd. Czasem mam jednak dziwne mysli ktore mnie przerazaja,
ktorych sie poprostu boje:) odnosnei samobojstwa a dokladniej ludzi
co sie wieszaja. W moim otoczeniu (miescie) wiele osob ktore
znalem/kojarzylem sie powiesilo. Glownie byly to osoby z problemami
(zdrady, ciezka sytuacja itp). Za kazdym razem jak uslysze o tym
ktos sie powiesil lub cos w tym stylu to przez glowe automatycznie
przechodza mi mysli ile ci ludzie musieli miec determinacji i
zastanawiam sie co ja bym zrobil w takiej sytuacji gdybym byl na ich
miejscu. Za chwile w glowie zaczynaja mi sie zbierac mysli typu
apsek/lina i o co zahaczyc i zaraz to urywam bo sie strasznie boje
takich mysli:) Mialem tak kilka razy, i od razu przz glwoe
przechodzily mi mysli typu ze bede bac sie sam zostac np na studiach
w domu bo a noz mnie pociagnie cos do takiej decyzji jak tych ludzi
itp. Ale zawsze jak zostaje to o takich "pie..ch" nei mysle i sie
smieje w takim momencie. Jednakze same mysli jak mnie nachodza jak
o tym mysle czy slysze ze ktos sie powiesil to mnei to przeraza.
Wiem ze nie mialbym nigdy odwagi na cos takeigo..ale jednak mysli
czasem takie przebiegaja przez glowe.
Jestem strasznym hipochondrykiem moze to dlatego:) a i jak cos
mialem kontakt z psychologiem bo mialem nerwice wegetatywna:)
Pozdrawiam


Aaa i nie chcialbym byc zle zrozumialy,
Sam nie moge zrozumiec osob popelniajacych samobojstw,
zostawiajacych bliskich w cierpieniu itd. Nie moge tez zrozumiec jak
ktos moze sam zabierac sobie zycie, przy tym jak w szpitalach,
hospicjach umieraja ludzie ktorzy chca zyc a nie moga:(
Nie uwazam tez tego sposobu za jakas ucieczke itp. i nigdy bym
czegos takiego nawet nie chcial tlumaczyc. Zobacz reszt postw



Temat: Szukając psychologa...
Gość portalu: wałszafka napisał(a):

> Juz właściwie od dłuższego czasu nie radzę sobie ze
sobą raniac po kolei
> moich najbliższych: rodziców, chłopaka,
znajomych...chętnie bym znalazła
> kogoś kto mógłby mi pomóc, ale zupełnie nie mam
pojęcia o psychologach i czym
> się kerować przy ich wyborze, gdzie szukać, ile im się
placi. Pomóżcie, bo
> nie chcę trafić do kogoś kto jeszcze bardziej mnie
pogrąży, albo pozwoli na
> to bym smam to zrobiła. Pomóźcie

Nie musisz szukac,ja nim jestem.
Chyba nie musze Ci przesylac moich dyplomow?

Otoz to,co piszesz wskazuje na to ze cierpisz na tzw.
nerwice wegetatywna,ktora pojawia sie swykle w wieku
oklo 20 lat(a TY ile masz?) i na poczatku jest dosc
nieprzyjemna.Zatem rzeczywiscie radze udac sie do
zwyklego lekarza,jezeli takiego masz,ze moze Ci wypisac
recepte na pierwsze sprobujmy tzw.Xanax,jest to lek
uspokojajacy bez zydnych skutkow ubocznych (wlasciwie
czsami zazywany jako nasenny);jezeli to nie pomoze,
co podejrzewam,ze w Twoim przypadku chyba nie sadzac
po objawac(ale lepiej zaczac od czegos lagodnego),
to wtedy niejaki Buspar,lub Paxil raczej powinien to
zalatwic(te leki sa zupelnie nieszkodliwe i moga byc
zazywane wiele lat).Xanax natomiast nalezy do grupy
tzw.zwiazkow cyklicznych jak i oxazepan,czy relanium
(w Polsce) a wogole to tzw.diazepan,czyli poprostu
zanay na calym swiecie jak tzw.valium.
Nie sadze,aby az tak silne lrki byly Ci potrzebne,
a wiec moze rzeczywiscie skonsultuj sie z psychiatra,
oni znaja je i wiedza co do czego dziala.
Ale mozesz zaczac od np.jak mysle w Twoim przypadku
tzw.Paxilu(nie wiem jaki jest jego polski odpowiednik)
i to powinno pomoc,nie placac za duzo specjalistom.

Aapewniam Cie tylko,ze to coa masz jest proste do
wyleczenia,o ile tytlko jestes mloda osoba.

powodzenia,

Jerzy

Zobacz reszt postw



Temat: skąd się bierze to całe dziadostwo?
Wzięłaś dziś leki na nerwice wegetatywną?
Zobacz reszt postw



Temat: nerwowe pocenie
Objawy wzmożonej potliwości ciała są wyrazem nerwicy wegetatywnej. Bez względu
na przyczynę tego stanu wymagasz przyjmowania leków które obniżą poziom
napięcia układu nerwowego. Skontaktuj się z neurologiem w celu dobrania
odpowiedniej farmakoterapii Zobacz reszt postw



Temat: Hirsutyzm a stany depresyjne
genesis1973 napisała:

> Mój lekarz powiedział mi że to rodzaj nerwicy wegetatywnej.

jaki lekarz?
psychiatra?
nie sądze

Taka moja reakcja
> na stres i tyle. Do endo-gino (2 w jednym) chodzę prywatnie i... też nie mówi,
> że to kwestia "mojej urody".

zmień go
diane to gó..
nie bierz tego świństwa
nowszy odpowiednik nazywa się jeanine, ale też pewnie nic nie daje
próbowalaś androcur?

Wszyscy radzą mi tylko "zdrowy tryb życia", Diane-
> 35 i mieszanki ziołowe oparte na melisie.

no comment

>Wiem jak radzić sobie z tymi włochami
>
> od strony technicznej, ale nikt nie mówi jak walczyć z okresowymi dołami. To
> nie tak, że tylko siedzę i płaczę!Nic z tego!!! Pracuję, uczę się... Jestem
> dobrym pracownikiem i świetnym fachowcem. Tak więc nie mam na tym polu prawa do
>
> zrzędzenia. Tylko jestem juz zmeczona tym ciągłym uganianiem sie z tymi
> włochami... Pielęgnacja twarzy to...ok 2- 3 godziny dziennie!!! Czasem to mnie
> bardzo, bardzo dołuje... Nie mam stwierdzonej "innej nerwicy", czy też
> depresji.

jeśli nie bylaś u psychologa, ani psychiatry nie możesz mieć stwierdzonej żadnej
nerwicy
z psychologiem, terapeuta, jak również psychiatra możesz porozmawiać na temat
szeroko rozumianego samopoczucia i jego poprawy, nie tylko na temat ew.
zaburzenia. terapia i leki nie są przeznaczone wylącznie dla chorych ludzi.

>Czy tak trudno zrozumieć, że zwyczajnie czasami czuje się bardzo
> podle a te włochy totalnie mnie paraliżują? Ale...dziękuję za wszelkie słowa
> otuchy!!! To dla mnie dużo znaczy!!!

na wlochy laser u kosmetyczki
oprocz tego nowy lepszy endokrynolog
na samopoczucie psycholog i/lub psychiatra

Zobacz reszt postw



Temat: Szukam pomocy dla swojej mamy
Szukam pomocy dla swojej mamy
Jestem zalamana. Od poltora roku szukam dla swojej mamy pomocy i nigdzie jej
nie moge znalezc.
W lipcu 2002 roku zabrano ja do szpitala miejskiego. Zostala przyjeta na
oddzial neurologiczny. Po 2 tygodniach badan zostala wypisana (praktycznie na
zyczenie rodziny. Na wypisie mozna przeczytac, ze jej choroby to:
niedokrwienie mozgu (udar niedokrwienny), nerwica wegetatywna oraz zmiany
zwyrodnieniowe kregoslupa. Minelo poltora roku a z moja mama wcale nie jest
lepiej a wprost przeciwnie - jest coraz gorzej. Nie chce wychodzic z domu. Ma
ciagle zawroty glowy. Bola ja oczy, razi swiatlo zarowno sztuczne jak i
dzienne, ma skoki cisnienia, kolatanie serca, duszenie w piersiach. Nie
wierzy w zadnych lekarzy. Na wlasny koszt zrobila chyba juz wszystkie badania
jakie mozna robic: kompleksowe badania krwi i moczu pod katem choroby
wiencowej, cholesterolu, zawalu, tarczycy, kamicy nerkowej, tomografie
komputerowa mozgu, rezonans magnetyczny, badania blednika, przeswietlenie
kregoslupa, RTG obu szczek, badania oczu - dna i cisnienia oka. Bylam z nia
juz u bioenergoterapeuty, masazysty, neurologow, ortopedy, internisty,
okulisty, dentysty i gdzie tylko mozna. Wszystkie badania wykluczaja
jakakolwiek chorobe poza 1 - nerwica. Mama nie chce w to wierzyc. Twierdzi,
ze na kazde lekarstwo jest uczulona. Nic jej nie pomaga, a wszystkie opisane
w informacji o leku skutki uboczne pojawiaja sie u niej po 2-3 dniach. Nie
chce slyszec o psychiatrze, bo twierdzi, ze nie jest glupia. Juz nie wiemy co
w domu robic. Co jest tego przyczyna. Kobieta jest zalamana, stala sie
ekspertem w kazdej dziedzinie medycznej. Sama wie najlepiej czego nie moze
stosowac. Ciagle znajduje nowe przyczyny swojego stanu zdrowia sprzeczne z
diagnozami lekarzy. Czy jest mozliwe zeby mama przechodzila menopauze? Ma 48
lat. Byla okazem zdrowia do ubieglego roku. Nagle caly jej swiat runal w
gruzach. Czy mozna tak ostro przechodzic menopauze? Prosze o jakiekolwiek
porady.
Cala nasza rodzina jest zdesperowana
Zobacz reszt postw



Temat: Bardzo potrzebuję Waszej pomocy... depresja faceta
nerwica wegetatywna, lękowa itp.Bardzo modne teraz.Moj mąz zbadal wszystko,
tarczycę i na obecnośc boreliozy też. Aha i leczył się też z ameby.Teraz bierze
antydepresanty.Powodzenia ! Zobacz reszt postw



Temat: ZŁAMANE SERCE
Witajcie!
Dziękuję, że poświęciliście mi czas by napisać jak Wy czujecie...
Byłam przed wczoraj u irydologa i powiem Wam szczerze, że to co przeczytałam
na tym forum o tegp typu lekarzach to jest prawda.
Dowiedziałam się od pani doktor bezbłędnie jakie choroby przeszłam, jakie mam
słabe punkty w organiźmie oraz że nie widzi obaw by podejrzewać bezpłodność.
Niestety dowiedziałam się też, (choć odczułam objawy wcześniej przed diagnozą,
ale chyba bałam się je nazwać po imieniu), że mam bardzo silną nerwicę
wegetatywną ..., która jest nabyta i nasiliła się w ostatnim czasie na skutek
dużego stresu. Pani doktor nie wiedziała o mnie nic wcześniej, nie miała do
wglądu żadnych dokumentów z których mogłaby się czegoś dowiedzieć.
To było niesamowite przezycie, chwilami miałam wrażenie, że się przestraszę i
ucieknę.
Polecam wszystkim, którzy nie byli u irydologa a chcieliby spróbować się
czegoś dowiedzieć. Często można dowiedzieć się ważnych rzeczy, o których nie
zdajemy sobie sprawy!




Piszę do Was chyba po raz ostatni, ponieważ to forum ma dawać ludziom nadzieję!
Ja chyba już dawno ją straciłam więc nie potrafię jej dawać innym. To droga,
którą można przejść tylko we dwoje!

Dlatego z całego serca życzę wszystkim kochającym i szanującym się parom,
wszystkim ludziom, którzy żywią nadzieję i tak długo czekają na swego aniołka
aby wystarczyło Wam sił aby przejść wspólnie tak trudną drogę wspierając się
wzajemnie i żebyście osiągnęli upragniony cel!
Z całego serca życzę szczęścia WSZYSTKIM WAM i tym Aniołkom, które wypełnią
Wasze życia!
NIE poddawajcie się!
Uważam, że tylko dobrzy ludzie o wielkim, szczerym sercu zabiegają o swoje
maleńkie pocieszki, tak bardzo chcą dać im życie. Dla nich jest to WAŻNE.



Niestety u mnie właśnie skończyła się kolejna straszna awantura.
Powiedziałam, że chcę się jutro pójść zbadać. Oczywiście "ty chyba nie możesz
żyć, żeby nie szukać problemów, jak ich nie ma to chcesz znaleźć sobie
sztuczne".....!!!!!!!!!!!!!!!!
[...]
Jak ci się nie podoba to idź swoją drogą!!!!!!!!! Trzaśnięcie drzwi ...



Tak bardzo bym chciała wiedzieć gdzie jest ta "moja" droga ...?

aurelia Zobacz reszt postw



Temat: palenie
palenie
Kardiolog po przebadaniu mnie stwierdzil ze nie mam zadnych wad serca
(stwierdzil nerwice wegetatywna) Jednoczesni kazal mi rzucic palenie
Dlaczego? Czy ktos sie domysla?
Zobacz reszt postw



Temat: Jak spokojnie przespać noc???
Farmaceutyki uspakajające,nasenne uzależniają i dodatkowo zatruwają organizm.
W efekcie moż byc tak,że bez nich nie będziesz mogła funkcjonować i będziesz
zwiększać ich dawki doprowadzając siebie do coraz gorszego stanu.Może
wystarczy interwencja psychologa? Warto moim zdaniem sięgać po zioła.
Kozłek lekarski - znany jako waleriana
Nalewka uspokajająca i nasenna
Po 2 łyżki rozdrobnionego korzenia i kłączy kozłka wsypać do butelki z ciemnego szkła. Zalać szklanką spirytusu. Po tygodniu przecedzić.
Pić przez 3 tygodnie 3 razy dziennie po 10 - 20 kropli. Następnie zrobić 2 - tygodniową przerwę. Przedawkowanie nalewki może być bowiem przyczyną kołatania serca i bólów głowy.
Melisa lekarska
Ma działanie uspokajające. Stosuje się ją w stanach pobudzenia nerwowego, przy kłopotach z zasypianiem, przy wyczerpaniu nerwowym, w neurastenii, w biegunkach i bólach przewodu pokarmowego na tle nerwicowym.
Napar przy nerwicy wegetatywnej

1 1/2 łyżki melisy zalewamy szklanką wrzątku. Przykrywamy i parzymy przez 10 minut. Przecedzamy, a krople z pokrywki strząsamy do naparu (zawierają olejki eteryczne).
Pijemy ciepły po 1/2 szklanki 2 - 3 razy.
Zioła te są też skuteczne przy bezsenności i nerwicowych zaburzeniach przewodu pokarmowego.
Melisę można mieszać z ziołami o podobnym działaniu, np. z korzeniem kozłka, chmielem, zielem dziurawca, liśćmi mięty i kwiatami rumianku.

Napar dla zestresowanych
Łyżkę liści melisy, łyżkę chmielu, łyżkę rumianku, łyżkę kozłka lekarskiego wymieszać.
Łyżkę stołową ziół zalewamy szklanką wrzątku. Parzymy 15 minut pod przykryciem. Przecedzamy, słodzimy łyżeczką miodu.
Pijemy 2 razy dziennie po 1/2 szklanki, godzinę przed jedzeniem. Zobacz reszt postw



Temat: kłucia w kończynach i inne paranoje -doświadczenia
kłucia w kończynach i inne paranoje -doświadczenia
Szukam ludzi, którzy mogliby mieć podobne objawy niewiadomo czego przy
podobnej konstrukcji psychicznej...

Otóż od ponad roku co kilka miesięcy przez jakiś okres czasu odczuwam trudne
do zidentyfikowania "kłucia" w różnych miejscach ciała, w 95% w kończynach -
tak w rękach, jak i w nogach. Mam wrażenie, że w większości pojawiają się one
w okolicach i w pewnej odległości od stawów (np trochę ponad kolanem, czy w
1/3 kości piszczelowej), okolice nadgarstków, łokci... itp. Trudno
stwierdzić, czy owe kłucia to bardziej w kościach, czy w mięśniach, czy od
stawów...

Byłam już jakieś pół roku temu z tym u neurologa, który stwierdził, że nic
nie stwierdził po badaniu wyłącznie dotykowym (na odruchy). Ponoć odruchy są
tak silne, że wskazują na nerwicę wegetatywną - polecił jakieś ziołowe środki
uspokajające.
Jednocześnie ostatnio daje mi się we znaki biodro (trochę pobolewa, nie cały
czas i przy dotyku od tyłu odczuwam jego tkliwość).

Jestem osobą bardzo wrażliwą, o rozwiniętej empatii ze skłonnością
do "przeżywania" wszystkiego co dzieje się wokół i internalizowania, dobrym
materiałem na wszelkiego rodzaju nerwice, fakt. Także z tych osób, które
straszliwie boją się jakiejś okropnej choroby, rakofobem, hipochondryczką
itp.

Przeszukiwanie stron diagnostycznych z opisem objawów doprowadza mnie niemal
do histerii, więc staram się już tego nie robić, choć niekiedy jest to
silniejsze ode mnie.

Czy komuś coś podobnego się zdarza/dzieje? Wymiana doświadczeń może pomogłaby
nam wszystkim...

Czekam na odzew.

Zobacz reszt postw



Temat: nerwica wegetatywna
nerwica wegetatywna
potrzebuje pomocy, jak wyleczyc sie z nerwicy wegetatywnej?? bede wdzieczna a
wszelkie odpowiedzi Zobacz reszt postw



Temat: marznące nogi
marznące nogi
jak nieco spadnie temp, mam non stop zimne nogi, moczenie pomaga na jakies
pol godziny.
cieple skarpety,buty...wszystko na nic,lekarz okreslil to jako nerwica
wegetatywna (objaw)

ma ktos cos podobnego??? Zobacz reszt postw



Temat: xanax sr
Brałam xanax przez ponad rok. Silnie uzależnia. Na początku był
skuteczny w małej dawce (0,5 mg), potem trzeba było zwiększać jego
dawkę. Mam silną nerwicę lękową (nerwicę wegetatywną). Obecnie biorę
Lorafen i fluanxol. Zobacz reszt postw



Temat: czy refluks może powodować lęki i niepokój,nerwice
A czym jest choroba wrzodowa ?
choroba wrzodowa jest chorobą somatyczną czyli nerwice wegetatywną Zobacz reszt postw



Temat: STOP bączku !
Witam
znam ten temat
to może byc zespół jelita drażliwego czyli nerwica wegetatywna ale
najprawdopodobniej będzie to zaburzenia flory jelitowej
Zobacz reszt postw



Temat: Trawienie !
Za dużo cukru glukozy albo nerwica wegetatywna Zobacz reszt postw



Temat: Zbytnie ślinienie się?
Oczywiście żzze ma
to może byc nerwica wegetatywna narządowa
popieram to co napisała koleżanka

morze to też byc od śliniawek Zobacz reszt postw



Temat: co to jest bzdura?
Masz rację, Einstein odzrucił zasady Newtona, Riemann odrzucił zasday Euklidesa
a ich nowe teorie są racjonalne i logiczne. Takie są dzisiaj...
Ale nie jest tajemnicą, że w momencie ich tworzenia mało kto je rozumiał.
Geometria Euklidesowa i fizyka Newtona dobrze opisywały świat. Dobrze, znaczy z
odpowiednio dużym przybliżeniem, aby przy uwczesnych możliwościach pomiarowych
były mierzalne i OBIEKTYWNIE sprawdzalne. Ale nadszedł czas, kiedy to
przybliżenie nie wystarczało i spośród tysięcy matematyków i fizyków znalazły
się jednostki, które nie próbowały dostosowywać klasycznych teorii do
nowych "warunków". Tylko oni potrafili odejść od sposobu myślenia, uznanego za
właściwe. I nie chodzi wcale o to , że myśleli mniej logicznie, lub mniej
racjonalnie. Ich geniusz polegał na tym , że potrafili odrzucić stereotypy,
myśleć niezależnie, przyjąć nowe podstawy. I na tych podstawach, używając tej
samej logiki co Newton, budować nowy świat...
W tym, i tylko w tym kontekscie poruszałem tutaj ten temat.
W kontekscie próżności niektórych ludzi, którzy uważają, ze wiedzą wszystko i
odrzucają wszystko co nie mieśvci się w ich stereotypach, nazywając to bzdurą.

A co do magii... Fragment, który przytoczyłeś jest tylko częścią zdania, które
napisałem. A chodziło o uwzględnianie w leczeniu psychiki ludzkiej a nie wiarę
w czary-mary. Lekarze mają dziwny stosunek do udziału psychiki w powstawaniu
chorób i ich leczeniu. Z jednej strony traktują organizm jak mechanizm, który
trzeba odpowiednio zasilać, konserwować a czasem reperować.Doki np. rozumie
podejście holistyczne jako uwzględnianie połączeń między narządami. Nic nie
mówi o psychice, tak jakby nie istniała. Z drugiej strony ( spotkałem się z tym
osobiście wiele razy ) nieumiejętność postawienia diagnozy zastępowana jest
wyrokiem : nerwica wegetatywna, depresja itp.

No i jeszcze co do wiary... niestety nie porozmawiamy o aktach wiary, bo jestem
niewierzący ( w sensie chrześcijańskim), ale to wcale nie oznacza, że nie wolno
mi uznać, iż człowiek jest czymś więcej niż tylko zwierzęciem na szczycie
drabiny ewolucyjnej. Taka teza wydaje mi się wielce prawdopodobna, a co więcej
bardzo logiczna i racjonalna :-)


pozdrawiam

Zobacz reszt postw



Temat: BÓLE STAWÓW - RATUNKU !!!!
Gość portalu: krystyna-opty napisał(a):

> Gość portalu: Joanka napisał(a):
>
> > Mam 32 lata i od 5 miesięcy mam dziwne objawy - bóle stawów ( na początk
> u
> > były też mięśni) teraz raczej stawy kolanowe, łokci i rąk, bolą też palce
> > (zwłaszcza serdeczny i wskazujący). Wyniki podstawowe - bardzo dobre, czyn
> nik
> > reumatoidalny i lateksowy nieobecny, wątroba w porządku, CRP w porząkdku,
> > poziom kwasu moczowego - też. Brak sztywnienia , obrzęków. Ostatnie badani
> e
> > wykazały jednak obecność przeciwciał przeciwjądrowych (promieniowanie o ty
> pie
> > gruboziarnistym, miano 640) i przeciwciał przeciw mięśniom gładkim ( miano
>
> > 120).Reumatolog do którego chodzę każe mie czekać, gdyz podobno są to wyni
> ki
> > nieswoiste i niejednoznaczne, i brak innych typowych objawów chorób tkanki
>
> > łącznej.
> > CO robić ????
> > Jestem załamana ????
> > Jeśli wiecie co to może być i co mogę zrobić - napiszcie !!!!
>
> Niestety bóle mogą dotyczyć bardzo wielu schorzeń, trudno więc ocenic na
> podstawie kilku zdań, zwłaszcza, że nawet lekarze specjaliści nie ustalili
> diagnozy. I rzecz ciekawa, zapewne nikt z nich nie zapytał Cię: a jak się
pani
> odżywia? Bo zwykle nikt do diety przy chorobach nie przywiązuje wagi.
Obecność
> przeciwciał wskazuje na początki choroby z tzw. autoagresji, czyli organizm
> zaczyna niszczyć własne tkanki rozpoznając je jako obce białka. Obecnie jest
> mnóstwo chorób o podłożu autoagresji. Jeśli coś może Ci naprawdę pomóc to
dieta
>
> optymalna, w której jest składnik, którego Ci brakuje - kolagen. No i z
> pewnością żałujesz sobie tłuszczów zwierzęcych na rzecz owoców i warzyw, bo
tak
>
> się powszechnie zaleca. Polecam strony o diecie optymalnej.
>
> Krystyna

LITOSCI, Krystyna. mam wrażenie że reprezentujesz jakąś sekte.
wszedzie wciskasz ludziom kit z ta swoja dieta.
najpierw nerwica wegetatywna teraz bóle stwów i na to wszystko dieta optymalna.
nikt mnie nie przekona, że obżeranie się tłuszczem leczy cokolwiek!!! myśl
logicznie a nie klepiesz głupoty, które ktoś wbił ci do łba.
>
>
> >
> >
Zobacz reszt postw



Temat: Pomocy-Jeszcze raz zimne dłonie i stopy!
Jeszcze kilka rzeczy mi się przypomniało. Palisz? Może masz niedoczynność
tarczycy? Może jesteś bardzo nerqwowa- marźnięcie "końcówek" może być objawem
nerwicy wegetatywnej. Zobacz reszt postw



Temat: Szukam pomocy dla swojej mamy
Hm wyglada to na nerwice wegetatywna. Jezeli chcesz mozesz znalezc pomoc u
mnie. Co prawda leczenie jest dlugie, ale mam sukcesy w leczeniu powyzszych
problemow. WIecej info mozesz uzyskac via email.
Pozdrawiam. Zobacz reszt postw



Temat: Zawroty głowy,mdłości,bóle brzucha-co to może być?

Może to byc nerwica - wegetatywna daje podobne objawy. Być może te leki, ktore
dostała na 'uspokojenie' nie były trafione.
pozdr.
Zobacz reszt postw



Temat: Co to może być?Pomóżcie!
nerwica wegetatywna na pewno i cholesterol wysoki na pewno.Wyeliminować stres i
zacząć o siebie dbać porzadne jedzonko i godzine spaceru.
Zobacz reszt postw



Temat: [?]PijęB.DużoKawy,PalePapierosy>czy przez mdłości?
mozesz tez miec tzw.nerwice wegetatywna Zobacz reszt postw



Temat: Szumy w uszach
prawdopodobniejest to spowodowane nerwicą (wegetatywną),niech pójdzie do
neurologa. Od nerwicy mogą również drętwieć ręce itp. Zobacz reszt postw



Temat: cholerne duszności
W tej chwili mam 36 lat. Od 17 roku życia cierpię na nerwicę wegetatywną.
Polecam wizytę u dobrego psychiatry (dobre leki) + psychoterapia.
Pamiętaj tylko, że na efekty terapi farakologicznej trzeba poczekać.
Trzymam kciuki ! Zobacz reszt postw



Temat: mam dość...
jeśli badania NIC nie wykazały, to zostaje nerwica wegetatywna;-) Zobacz reszt postw




Strona 3 z 4 • Zostao znalezionych 302 rezultatw • 1, 2, 3, 4

Design by flankerds.com